Blog:Mała zapłakana niewinna istotka
Z Skauting.pl
Złudzenie to westchnienie wyobraźni.
Ramón Gómez de la Serna
Spojrzałam na zdjęcie... Była na nim uwieczniona „mała, niewinna istotka”, która tyle wyrządziła krzywd w moim życiu.(!) Kiedyś nawet miałam chęć do niej podejść i wykrzyczeć jej wszystko co mi leży na sercu, aby wreszcie dała mi spokój. Albo i nie.. Zresztą najchętniej odwróciła bym się na pięcie i zapomniała o całym incydencie – oooo i jeszcze mi się zrymowało :) (w końcu ma się ten talent, co nie?).
Ale jak nadal chce mi podkładać nogę i sama na tym tracić to już jej sprawa. Nie rozumiem jedynie tego stanowiska jakie przyjęła i co chciała przez to osiągnąć. Wydaje mi się, że to jakimi jesteśmy ludźmi nawet w obecności naszych wrogów jest ważniejsze niż osiągnięcie zwycięstwa (nawet tego Pyrrusowego). Fakt, jednak pozostaje faktem, że aby mi zaszkodzić musi się imać różnych sposobów i sama nie jest w stanie nic mi zrobić, dlategoż to musi prosić innych o pomoc.
Nadal przyglądałam się zdjęciu. Zrobiłam ZOOM. Niby zwykła twarz, jednak po tych policzkach chyba częściej spływały łzy...
„Boję się o ciebie, mój niekochany (...) Znam twe nieudane sny i mroczne lasy twej pamięci, znam z imienia wszystkie lęki jeden z nich to... ja (...) Nie pamiętaj mnie...” A. M. Jopek
Edward Stachura
Maski coraz inne, coraz mylne się nakłada;
Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra
Przy otwartych i zamkniętych drzwiach.
To jest gra!
Życie to nie teatr, ja ci na to odpowiadam;
Życie to nie tylko kolorowa maskarada;
Życie jest straszniejsze i piękniejsze jeszcze jest;
Wszystko przy nim blednie, blednie nawet sama śmierć!
Ty i ja --- teatry to są dwa.
Ty i ja!
Ty --- ty prawdziwej nie uronisz łzy.
Ty najwyżej w górę wnosisz brwi.
Nawet kiedy źle ci jest, to nie jest źle.
Bo ty grasz!
Ja --- dusze na ramieniu wiecznie mam.
Cały jestem zbudowany z ran.
Lecz kaleka nie ja jestem, tylko ty!
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
Dzisiaj bankiet u artystów, ty się tam wybierasz;
Gości będzie dużo, niedostępna tyraliera;
Flirt i alkohole, może tańce będą tez,
Drzwi otwarte potem zamkną się.
No i cześć!
Wpadnę tam na chwile, zanim spuchnie atmosfera;
Wódki dwie wypije, potem cicho się pozbieram;
Wyjdę na ulice, przy fontannie zmoczę łeb;
Wyjdę na przestworza, przecudowny stworze wiersz.
Ty i ja --- teatry to są dwa.
Ty i ja!
Ty --- ty prawdziwej nie uronisz łzy.
Ty najwyżej w górę wnosisz brwi.
I nie zaraźliwy wcale jest twój śmiech.
Bo ty grasz!
Ja --- dusze na ramieniu wiecznie mam.
Cały jestem zbudowany z ran.
Byłam na zbiórce w „moim” starym zastępie. Dziewczyny super dają sobie radę i mają ciekawe zbiórki. Myślałam nawet przez chwilę, że może im się nie udać, że się nie zgrają, a tu proszę niespodzianka.
I dobrze! Najbardziej podobało mi się pytanie: „Jakie cechy powinna mieć idealna harcerka?” a później szybka riposta nowej zastępowej ”Jakie cechy Ty masz z idealnej harcerki? I co robisz, żeby zmienić te „nieidealne cechy?”. Aż chce się powiedzieć Amelka, Amelka cóż z Ciebie za spryciara! Ach, Ty nowa zatępowo!





