Blog:Deszcz
Z Skauting.pl
Na dworze było już ciepło! Wreszcie, wreszcie, aż chciało się wrzeszczeć. Dosłownie krew zaczynała pulsować w żyłach, a wiara rosła, rosła, rosła… Ach, tak mówiłam sobie: „Zielono mi, zielono mi!” zeszłego roku. Jednak w nadchodzącym przypływie ciepłych podmuchów powietrza wyczuwałam ciepłe (złote) pasma lata, pomieszane jeszcze z tymi lodowatymi zimy, ale już jasno żółte. Spojrzała wzwyż ze spokojem na przyjazną mi Planetę Niebieską, zwaną potocznie Słońcem. Uśmiechnęłam się po raz pierwszy od kilku dni z wielką ulgą, że jeszcze umiem to robić, bo myślałam, że już na zawsze utraciłam tę wspaniałą cechę człowieczeństwa. No nic, radość w końcu zagościła, a tak dawno już jej u mnie nie było. Hmm…, precz melancholio! Jednak nie, nie do końca, pozostań troszeczkę jeszcze, abym mogła docenić szczęście, którego wokół mnie tak mało…
Deszcz
Znów miałem głupia mine
Gdy zatrzasnęłaś drzwi
Całe miasto tonęło we łzach
To był mój bład dobrze o tym wiem
Ciągle naprawiam dziury
Przez który kapie deszcz
Widzę szczeliny biegnące w moich drzwiach
One nie dają mi myśleć
Że jestem sam
Jestem sam
Jestem sam
Minął tydzień a ja czekam
Chciałbym wiedzieć że na pewno wrócisz tu
Kolorami tęczy wymalowałem pokój
Bo ciągle wierze wierze w nas
Siedzę na parapecie okna
I obserwuje ludzi tłum smutno mi
Już nadchodzi noc i na każdego z nich
W domu czeka ktoś a jestem sam
Wtedy burza nadchodzi wtedy pada deszcz
Nagle świat się rozpada płynie moja krew
Powiedz mi jak długo jeszcze czekać mam
Ale pospiesz się bo za późno będzie już
IRA
Kwiecień… Miesiąc zadumy, świąt i dziwnych, czasami nie pozytywnych uczuć. A po co? A dlaczego? A czemu? JUŻ. Tak, kwiecień ma się ku schyłkowi, a wszystkie te uczucia pojawiają się w mojej głowie. Nie wiem, nie wiem. Przecież Go kochałam, a teraz jakoś nie potrafię wcielić w życie tego Jego cudownego planu, chociaż kiedyś obiecałam. Kiedyś ja zafascynowana, ja szaleńczo za Nim tęskniąca, a teraz zapomniałam.. Tak nie wolno, nie wolno!! Słyszysz?? I co, czyżby miłość po Jego odejściu nie przetrwała próby sił?? Uległaś i chociaż bałaś się samotności to poddałaś swoje życie innemu trybowi. Jak mogłaś tak szybko o Nim zapomnieć? Nie wystarczy zapalić świeczki na Jego grobie, pomodlić się na wspólnej Mszy.. Dostrzeż Go w drugim człowieku Outsaiderko! Zrób coś z Jego nauką, podziel się Jego mądrością, tak skrzętnie tobie przekazywaną. Czasami uśmiechnij się do przechodniów na ulicy, a nie tak samolubnie uciekasz do swoich myśli.
A teraz stań przy Jego pomniku zapal świeczkę -, i pomódl się za to, aby Jana Pawła II pomógł Ci zrozumieć i pokochać innych ludzi takimi jacy są. Pozdrawiam LENA





